Trudno w to uwierzyć, ponieważ Cole Sprouse idealnie pasuje do postaci Jugheada Jonesa w "Riverdale". Okazuje się jednak, że twórcy serialu emitowanego na Netflix początkowo widzieli go w innej roli. Informacja wyszła na jaw przy okazji wywiadu i sesji okładkowej "Power of Young Hollywood" dla amerykańskiego magazynu Variety. Sprouse został zapytany o swoją rolę w głośnym serialu dla nastolatków. Wcześniej Cole grał głównie w produkcjach Disneya, gdzie wcielił się w Cody'ego Martina (chodzi o serię "Nie ma to jak..."), czy (razem z bratem) w Bena Gellera w serialu "Przyjaciele". Potem Sprouse postanowił zrobić sobie dłuższą przerwę od aktorstwa. Bliźniacy zdecydowali się uczęszczać na New York University Gallatin School of Individualized Study - Cole studiował nauki humanistyczne i archeologię a Dylan projektowanie gier wideo. Tę samą uczelnię skończyli również Dakota Fanning, Anne Hathaway, Rooney Mara, Isabella Rossellini, czy Christy Turlington. Cole wrócił do aktorstwa właśnie za sprawą "Riverdale", ale na początku przesłuchiwano go do innej roli.

Cole Sprouse odniósł się do plotek o rozstaniu z Lili Reinhart >>

Cole Sprouse ubiegał się o inną rolę w "Riverdale"!

W najnowszym wywiadzie Cole Sprouse ujawnił, że zaproszono go na casting do "Riverdale", ale do głównej roli, czyli Archie'go! Wyobrażacie sobie 27-latka jako rudowłosego sportowca? Sprouse'owi chyba też nie starczyło na to wyobraźni, bo poprosił producentów o rolę wyrzutka, czyli Jugheada. "Powiedziałem im, że to bardziej w moim stylu. I przeczytałem to jak Rod Serling w 'Strefie mroku'" (z 1959 roku, przyp. red.). Co ciekawe, po kilku latach ujawniono, że o rolę Forsythe'a Pendletona "Jugheada" Jonesa III ubiegał się również Chance Perdomo, czyli gwiazda serialu "Chilling Adventures of Sabrina". W Archie'go wcielił się w końcu KJ Apa, a dziś Nowozelandczyk i Sprouse są dobrymi przyjaciółmi. 

Cole Sprouse i Lili Reinhart dementują plotki o rozstaniu? Gwiazdy "Riverdale" pojawiły się na okładce pewnego znanego magazynu >>