1. Nie bój się tłuszczów

Chcesz być w dobrej formie? Sięgaj po produkty bogate w nienasycone kwasy tłuszczowe omega-3. Obok tłustych ryb (makreli, halibuta) ich cennym źródłem są też oleje roślinne, awokado, orzechy włoskie, siemię lniane i nasiona chia. Kwasy omega-3 działają jak kuracja upiększająca od środka, poprawiają stan skóry, włosów i paznokci. To też naturalne antydepresanty – podwyższają poziom serotoniny, czyli hormonu, który reguluje nasz nastrój.

 

2. Walcz ze stresem naturalnie

Superfoods to przeszłość. Teraz czas na adaptogeny – rośliny, które wspomagają nasz układ odpornościowy, koją nerwy i działają wyciszająco. Najpopularniejsze to m.in. od wieków wykorzystywana w medycynie ajurwedyjskiej ashwagandha, żeń-szeń czy korzeń lukrecji. Możesz łykać je formie suplementów lub wybrać wersję w proszku i dodawać ją np. do smoothie czy owsianki. Antystresowo działają też napary z naszych swojskich ziół: melisy, macierzanki, kwiatu głogu, chmielu i kłosowca fenkułowego.

 

3. Odłóż telefon

Przynajmniej na czas posiłku. Dzięki temu twój mózg będzie mógł bez przeszkód odczytywać sygnały płynące z twoich jelit i przygotować organizm do procesu trawienia. Jeśli w trakcie jedzenia rozpraszamy się innymi czynnościami, spowalniamy pracę układu pokarmowego i w rezultacie mamy zaburzone poczucie sytości i głodu.

 

4. Szukaj zdrowych zamienników

Zamiast tradycyjnego burgera czy pizzy zamawiaj ich wegańskie odpowiedniki. Zastąp sól świeżymi ziołami i aromatycznymi przyprawami, a keczup zamień na srirachę lub tabasco. Zawarta m.in. w papryczkach chili i pieprzu cayenne kapsaicyna przyspiesza przemianę materii i spalanie tkanki tłuszczowej, zmniejsza apetyt i hamuje rozwój nowotworów.

 

5. Wieczorem postaw na węglowodany

Tak, to nie pomyłka. Według brytyjskiego czasopisma naukowego „The Lancet” spożywanie węglowodanów wieczorem niweluje stres i ułatwia zasypianie. Pomaga też w absorpcji tryptofanu, który w mózgu jest przekształcany w serotoninę. Możesz więc bez wyrzutów sumienia zjeść makaron na kolację. Pamiętaj tylko, by ugotować go al dente (dzięki temu zachowa niski indeks glikemiczny) i dodać warzywa, bogate w błonnik.