Historia lubi się powtarzać? Kilka miesięcy temu Ellen Pompeo, gwiazda serialu "Chrirurdzy" ujawniła, że dostała mniejszą gażę niż jej kolega z planu Patrick Dempsey. A przecież gra w nim główną rolę! Potem było głośno o Michelle Williams i dogrywaniu przez nią dodatkowych scen do filmu "Wszystkie pieniądze świata". Ze względu na to, że reżyser Ridley Scott zrezygnował z Kevina Spaceya na rzecz Christophera Plummera, aktorzy dostali większe sumy za kolejne dni zdjęciowe. Michelle Williams otrzymała niecały tysiąc dolarów (stawka za dzień zdjęciowy wyniosła 80$), za to Mark Wahlberg zgarnął dodatkowe 1,5 miliona $! Jego praca została wyceniona 1500 razy więcej niż Michelle. Po awanturze w internecie aktor postanowił przekazać tę sumę na poczet organizacji Time's UpTo jednak nie koniec historii tego typu. Okazuje się, że kolejna afera dotyczy serialu "The Crown", który możemy oglądać na platformie Netflix.

"The Crown", serial opowiadający historię brytyjskiej rodziny królewskiej, a zwłaszcza w trakcie panowania Elżbiety II jest hitem na Netfliksie. Właśnie trwają prace nad 3. sezonem. W rolę wspomnianej już królowej wcieliła się Claire Foy (aktorka została doceniona za "The Crown" podczas rozdania Złotych Globów w 2016 roku), jednak 33-letnia Brytyjka otrzymała mniej pieniędzy niż grający księcia Filipa, Matt Smith. Jak to możliwe? Jak podaje magazyn Variety, producenci serialu przyznali podczas konferencji INTV w Jerozolimie, że 35-letni Smith zgarnął większy czek ze względu na swoją popularność po serialu "Doktor Who". Jednak obiecano, że ten stan rzeczy ma się zmienić. Producentka Suzanne Mackie powiedziała:

"Nikt nie zarabia więcej od królowej"

Amerykańskie serwisy internetowe twierdzą, że Claire Foy zarobiła 40 tys. $ za odcinek w "The Crown" .