Tym, co najczęściej oddala twoją cerę od ideału, są rozszerzone pory, przebarwienia i krostki. Na pewno sama dobrze wiesz, jak trudno się ich pozbyć, dlatego na co dzień nakładasz makijaż, a robiąc selfie ustawiasz filtr wygładzający twarz. Jednak teraz, gdy masz więcej czasu na pielęgnację, spróbuj podjąć wyzwanie: zero makeupu i maksymalna odnowa skóry. Twój cel to cera jak po obróbce w Photoshopie. Niewykonalne? Zastosuj 6 trików, które znajdziesz poniżej – będziesz zaskoczona tym, jak dużą różnicę możesz osiągnąć samą pielęgnacją.

1. Zacznij od złuszczania

Jeśli pragniesz nowej skóry, musisz ją sobie „wyhodować”. Oznacza to, że powinnaś regularnie złuszczać stary naskórek, dzięki czemu pobudzisz nowe, zdrowsze komórki skóry do rozwoju. Aby przyspieszyć cykl komórkowy, używaj regularnie kosmetyków złuszczających. Peeling enzymatyczny raz w tygodniu to minimum, ale jeśli naprawdę chcesz podkręcić procesy odnowy, sięgnij po preaparaty z kwasami – na przykład migdałowym lub glikolowym. Ten pierwszy dobrze sprawdzi się w przypadku cery wrażliwej i nieprzyzwyczajonej do mocniejszego złuszczania. Jest delikatny, a jednocześnie zapewnia szerokie spektrum działania: ogranicza rozwój niedoskonałości, zwęża pory, redukuje nadmierne wydzielanie sebum i odblokowuje pory. Dobre kosmetyki, w których znajdziesz kwas migdałowy to np. serum The Ordinary Mandelic Acid 10% + HA, tonik Bielenda Super Power Mezo albo Norel dr Wilsz Mandelic Acid.

Kwas glikolowy działa trochę silniej, ponieważ ma największą zdolność do penetrowania głębszych warstw skóry. Dzięki temu nie tylko eliminuje niedoskonałości i poprawia fakturę cery, ale także pobudza produkcję kolagenu. Kwas ten znajdziesz go w nowym toniku rozświetlającym Miya Beauty.lab - przywraca blask cerze, wyrównuje jej koloryt, zmniejsza widoczność przebarwień oraz ujędrnia i zwiększa napięcie skóry. Stosuj go 2-3 razy w tygodniu.

2. Zadziałaj na rozszerzone pory

Nieestetyczne „dziurki” na twarzy to twoja zmora? Regularne nakładanie maseczek glinkowych to obok stosowania kwasów najlepszy sposób na zwężenie porów. Glinki absorbują tkwiące głęboko w skórze zanieczyszczenia, działają przeciwzapalnie, przywracają cerze balans i zdrowy koloryt. Celuj w te pochodzące z Francji, o największym stopniu czystości i walorach zdrowotnych. Silne właściwości oczyszczające i ściągające ma zwłaszcza glinka zielona oraz biała, ale przy cerze trądzikowej bezkonkurencyjna jest pochodząca z Maroka ghassoul. Skutecznie wycisza aktywne stany zapalne i reguluje wydzielanie sebum.

3. Napompuj skórę wilgocią

Co sprawia, że modelki mają ultragładką cerę, która wygląda jakby była „napompowana” wodą? Odpowiedź: skin plumping, czyli dosłownie „pompowanie skóry”. Polega ono na aplikacji kosmetyków silnie nawadniających warstwa po warstwie, aż komórki skóry nasycą się wilgocią, a twarz zacznie wyglądać na jędrną i maksymalnie nawilżoną. To dobry sposób na dostarczenie wody do głębszych warstw skóry, przypominający nieco słynny 10-etapowy rytuał Koreanek, tyle że nie potrzebujesz tak dużej liczby produktów. Co ważne – taką strategię możesz stosować nawet mając problemy z niedoskonałościami, bo cienkie warstwy kosmetyków nie obciążają cery. Jak wygląda skin plumping w praktyce? Na dobrze oczyszczonej twarzy rozpyl nawilżającą mgiełkę. Powinna zawierać glicerynę, kwas hialuronowy albo aloes.

Gdy cera będzie jeszcze lekko wilgotna, nałóż serum z kwasem hialuronowym albo maseczkę nawadniającą w płachcie. Kosmetyki tego typu pomagają wiązać wodę w komórkach, wypełniają zmarszczki i rozświetlają skórę.

Na koniec zaaplikuj krem nawilżający: lżejszy, jeśli masz cerę tłustą, bogatszy jeśli suchą. Krem zamknie wilgoć w komórkach i zapobiegnie odwodnieniu.

Sprawdź: 9 najlepszych kremów nawilżających na dzień od 30 do 1500 złotych

4. Postaw na witaminę C

Stosowanie kwasów po części pomoże ci rozjaśnić uporczywe przebarwienia po słońcu i po trądziku. Ale jeszcze lepsze efekty uzyskasz, jeśli na dzień będziesz aplikować serum z witaminą C. Składnik ten stopniowo zmniejsza widoczność plam pigmentacyjnych oraz chroni przed powstawaniem nowych. Dodatkowo poprawia ogólny koloryt cery, rozświetla ją i stanowi swoistą „tarczę ochronną” przed wolnymi rodnikami, które grasują zwłaszcza w dzień. Serum nakładaj pod krem nawilżający (najlepiej z filtrem). Oto kilka naszych typów:

Najlepsze kremy i serum z witaminą C >>>

5. Nawilżaj z tintem

Nie musisz nakładać podkładu, żeby uzyskać efekt wygładzonej cery o równomiernym kolorycie. Proponujemy ci malutkie oszustwo – zamiast zwykłego kremu wybierz taki, który został wzbogacony o lekkie składniki koloryzujące. To sprytny sposób na połączenie pielęgnacji z kamuflażem. Przykład? Perricone MD Face Finishing & Firming Tinted Moisturizer SPF 30 – ultralekki, wtapiający się w skórę krem od marki założonej przez nowojorskiego dermatologa dra Nicholas Perricone. Zawiera wypełnione pigmentem mikrokapsułki, które nadają cerze blask i naturalnie ją upiększają. Przetestowałyśmy go na sobie – po aplikacji skóra jest jedwabiście gładka, delikatnie rozświetlona, a pory zwężone. Nikt nie pozna, że cokolwiek nosisz na twarzy. Krem kupisz na stronie Pell.pl.

Zobacz też: Najlepsze kremy koloryzujące do twarzy – nasz top 8

6. Wykorzystaj moc minerałów

Kosmetyki mineralne są zdrowe dla skóry i pomagają w całkowicie naturalny sposób zatuszować jej mankamenty. Na przykład puder mineralny doskonale matuje, subtelnie rozświetla i pozostawia satynowe wykończenie na twarzy. Możesz aplikować go bez wyrzutów sumienia, bo nie zatyka porów ani nie przyczynia się do powstawania niedoskonałości. Wręcz może pomóc w ich redukcji z uwagi na zawartość tlenku cynku, który przyspiesza gojenie wyprysków. Wypróbuj na przykład puder mineralny Annabelle Minerals – do wyboru masz wersję matującą albo rozświetlającą: