Dziewczyna poznaje chłopaka - rozmawiają godzinami i spotykają się, gdy tylko mogą (albo i nie, może wolą rozmawiać jedynie wirtualnie?). Snują opowieści o wspólnych planach i wyjazdach. Pojawiają się obietnice i uczucia. Gdy wszystko wydaje się być jak ze snu nagle jedno z nich znika. Tak po prostu, bez żadnej informacji, czy powodu. Szok, zaskoczenie. Dlaczego on/-a mi to zrobił/-a? Dlaczego nie odpowiada na moje wiadomości? Przecież jest właśnie online! Jednoznacznej odpowiedzi nie ma i zapewne ta druga osoba nigdy się nie dowie, o co poszło. Być może chodzi o lęk przed zaangażowaniem, traktowanie związków jako sport albo po prostu ten ktoś nie chce się dłużej spotykać, ale nie wie jak to powiedzieć wprost. Jedno jest pewne, osoba opuszczona jest ofiarą "ghostingu". Łatwo się domyślić, określenie pochodzi od angielskiego słowa "duch" i powstało w 2011 roku. W przeciągu kolejnych lat ta "ciekawostka" stała się istną plagą. Nigdy nie wiemy, kiedy dosięgnie nas "ghosting", co więcej, powstała jego nowa wersja o nazwie "caspering".

"Caspering" a "ghosting": co to takiego? Na czym polega?

Termin "caspering" prawdopodobnie powstał w Stanach Zjednoczonych i został zaczerpnięty ze świata popkultury, a dokładnie z filmu. Na ten temat pisano już na łamach magazynu Allure, czy w serwisie HelloGiggles. Inspirowany jest Kacprem, czyli dobrym duszkiem (widzieliście film animowany lub produkcję z udziałem Christiny Ricci?). Domyślacie się już o co chodzi? Tytułowy Casper jest subtelniejszy niż fan "ghostingu". Nie zignoruje twoich wiadomości, czy telefonów, ale odpowie na nie... po 12 godzinach, czy po kilku dniach. Na propozycje spotkania odpowie wymijająco, pewnie stwierdzi, że ma dużo pracy lub problemów na głowie, ale nadal będzie chciał utrzymać kontakt. Choć nikły. Nie chce komuś złamać serca, przynajmniej nie od razu. Podobno "caspering" dotyczy osób, które nie chcą, a nawet boją się być tym "złym". Nie chcą podejmować decyzji o zakończeniu relacji. Ale to tylko wymówki, żeby poczuć się lepiej. A może ta druga osoba w końcu się domyśli i przestanie zabiegać o kontakt? "Caspering" jest niczym długotrwała tortura. Dla obojga. Może trwać przez kilka tygodni a nawet miesięcy. 

"Caspering" i "ghosting" nie są dobrym rozwiązaniem na zakończenie związku. Wyjście z tej sytuacji jest tylko jedno, powinniśmy stanąć na wysokości zadania i po prostu powiedzieć lub napisać: "jesteś świetną osobą, alprzykro mi - nic z tego nie wyjdzie. Zostańmy znajomymi".

via GIPHY