"Annette" to szalone widowisko, które pokochasz lub znienawidzisz. Najnowszy film Leosa Caraxa pochłania od pierwszej minuty. Zresztą sam Francuz, pojawia się na początku swojego anglojęzycznego debiutu wraz z córką, której dedykuje najnowsze dzieło. Hipnotyzujący Adam Driver i zachwycająca Marion Cotillard otwierają to surrealistyczne przedstawienie wraz z chórem, piosenką "So May We Start", która jest przepowiednią późniejszych wydarzeń. Warto podkreślić, że ścieżkę dźwiękową do filmu skomponował zespół Sparks, którego członkowie byli zaangażowani w pracę nad scenariuszem, a w przeszłości wielokrotnie współpracowali z Caraxem.

Wiemy, jaki film otworzy festiwal filmowy w Cannes. Poznajcie musical "Annette" , w którym główne role zagrali Adam Driver i Marion Cotillard >>>

Akcja "Annette" rozgrywa się we współczesnym Los Angeles, gdzie poznajemy nietypowego komika Henry'ego (Adam Driver) oraz artystkę estradową Ann (Marion Cotillard). W blasku fleszy wyglądają na kochającą się parę, a media nie ustają w relacjonowaniu newsów z życia tej dwójki. Wkrótce ich relacja zaczyna się zmieniać, a głównym powodem są narodziny ich córki, cudownej Annette o niezwykłym darze.

Carax opowiada absolutnie szaloną historię, tym samym żonglując gatunkami. Komedia spotyka się z musicalem, aby następnie przerodzić się w dramat, ale nadal z nieskończonością odniesień i groteski. Francuz w sposób bezpośredni wyśmiewa show-biznes. Widzimy to zarówno w postaci gloryfikowanej Ann, jak i w przypadku Henry'ego aka "Małpie Boga". Skoro już jesteśmy przy "Małpie Boga" (...) Adam Driver wcielając się w postać Henry'ego, wzniósł się na wyżyny aktorstwa. W scenach, w których kamera towarzyszy mu podczas występów, Henry w zielonym szlafroku, prezentuje publiczności swoje umiejętności stand-up'erskie, które są całkowicie bezbłędne. Prawdopodobnie to najbardziej hipnotyzujące i emocjonalne sceny w całej produkcji.

Cannes 2021: Marion Cotillard, Bella Hadid, Carla Bruni. Najpiękniejsze i najbardziej zaskakujące suknie gwiazd, które będziesz oglądać bez końca >>>

"Annette" jako produkcja gatunkowa to prawdziwe widowisko — od radości, czułości do gniewu i smutku. Istny rollercoaster emocji. Dzieło Caraxa jest doskonałym przykładem wolności w sztuce. Dla twórcy to ogromny komfort, a dla widza eksperymenty i zabiegi, jakich ekran nigdy wcześniej nie widział.

PS Na sam koniec, zdradzimy Wam, że w rolę Ann miały się wcielić Rooney Mara, Michelle Williams i Kristen Stewart. Podobno Mara i Williams zrezygnowały z powodu przedłużającej się produkcji, Kristen Stewart odmówiła ze względu na brak umiejętności wokalnych, a Rihanna odrzuciła propozycję.

PS 2 "We Love Each Other So Much" prawdopodobnie będziecie nucić w głowie, jeszcze długo po seansie...