Kraków ma swój pierwszy butelkomat. Maszyna stanęła w budynku Urzędu Miasta Krakowa. Urządzenie jest w stanie przyjąć jednorazowo 800 plastikowych butelek, które posiadają kod kreskowy. Butelki, które chcemy oddać powinny być opróżnione i nie zgniecione. Za każdą otrzymamy 10 lub 20 groszy. Butelkomat to pomysł radnego, Łukasza Wantucha, który chce aby Kraków zapoczątkował ekologiczną rewolucję w całym kraju. "W Berlinie nie widziałem żadnej plastikowej butelki na ulicy, żadnej. Jeżeli ktoś nawet je wyrzuca, to pojawia się bezdomny i je zabiera" - przekonuje urzędnik. 10 kwietnia radni przyjęli uchwałę "Kraków bez plastiku". Jej celem jest oczyszczenie miasta z plastikowych śmieci - butelek, reklamówek i słomek. 

Jedno jest pewne - bez sprawnie działającego systemu kaucyjnego nie ograniczymy plastiku. Wdrożenie takiego rozwiązania w całym kraju jest jednak ogromnym wyzwaniem. Z kolei, ekolodzy mówią, że niezbędne jest opodatkowanie opakowań plastikowych, a nie półśrodki. Przypomnimy, że Parlament Europejski przyjął dyrektywę o zakazie sprzedaży jednorazowego plastiku. Do 2021 roku z rynku mają zniknąć: plastikowe talerze, sztućce, słomki i patyczki do czyszczenia uszu.