Modelka czerpie głównie z lat 90., uwielbia crop topy oraz oversize’owe marynarki w każdej konfiguracji, a swoje stylizacje często uzupełnia okularami w wąskich oprawkach. Kilka dni temu w Paryżu Bella ponownie pojawiła się w swoim - niemal firmowanym własnym nazwiskiem - modowym uniformie, oczywiście interpretując go znów na nowo. Głównym elementem outfitu Hadid był dwuczęściowy, brązowy garnitur - to awangardowy projekt marki Ports 1961, który obecnie jest niestety wyprzedany. Uwagę zwraca najbardziej górna część stylizacji, czyli marynarka oversize uszyta z dwóch elementów. Dzięki takiemu zabiegowi mamy wrażenie, że kamizelka w białe prążki jest osobnym nonszalancko powiewającym detalem. Modelka dobrała do niego jedną ze swoich ulubionych, ikonicznych już torebek, czyli bagietkę od Louis Vuitton, pod marynarką była ubrana także w fioletowy i wełniany crop top. Miała na sobie również sneakersy Nike Air Jordan, model “Travis Scott” w kolorze brązowo-białym - te buty aktualnie na aukcjach potrafią osiągać zawrotne sumy. Jednak akcesorium, które najbardziej rzucało się w oczy, to… szklanka do połowy wypełniona kawą, którą Bella wyniosła z hotelu. Rozumiemy ten pośpiech - komu się to nie zdarzyło!