Baleriny na obcasie wywołują skrajne emocje - albo się je kocha albo się ich nienawidzi. To stosunkowo świeży trend, który dopiero zaczyna pojawiać sie na sklepowych półkach. Za ich twórcę uważany jest argentyński projektant obuwia - Martiniano Lopez Crozet, który pierwsze modele balerin pokazał już w 2011 roku. Na większą skalę mogliśmy je zobaczyć w kolekcji Céline na sezon wiosna-lato 2015. Wierzchnia część buta była pomarszczona, a obcas był masywny i szczerze powiedziawszy nawet my patrzyłyśmy na nie z dystansem... Tak wersja designerska prezentowała sie na stylistce Pernille Teisbaek:

Baleriny na obcasie, fot. @lookdepernille/instagram.com

Wkrótce baleriny na obcasie zostały poddane metamorfozie i dostosowane do potrzeb zabieganych klientek, które nie mają czasu na spędzanie godzin przed lustrem. Swoją wersję balerin zaproponowała Maryam Nassir Zadeh. Baleriny w jej wydaniu mają mocno zabudowany przód i subtelniejszy obcas - wszystko w tym samym kolorze. Są też o wiele bardziej w "babcinym stylu", ale to nie zarzut. W końcu fashionistki są obecnie zakochane w supermodym trendzie granny chic. Cena butów Maryam Nassir Zadeh to wydatek rzędu 379$.

fot. mnzstore.com

Tańsze odpowiedniki balerin na obcasie znajdziecie już w sieciówkach. Szukajcie w Mango, H&M i COS. Podpowiedzi wraz z cenami znajdziecie w naszej galerii.