Demna Gvasalia swoją pierwszą kolekcję "pod szyldem" Balenciaga pokazał w marcu ubiegłego roku (zobaczcie>>). Od tego czasu zdążył sporo namieszać nie tylko we francuskim domu mody, ale także na ulicach światowych metropolii. Co ciekawe, gruziński projektant inspiruje się właśnie street fashion - to stylizacje ludzi interesują go najbardziej i to je rozkłada na części pierwsze, by później na nowo złożyć je w nową "ulepszoną" całość. W ten sposób nie tylko tworzy nowatorskie projekty, ale także definiuje na nowo streetwear.

To on odpowiada za przywrócenie blasku od dawna niemodnym puchówkom, to on sprawił, że w kurtkach kojarzących się ze stokiem narciarskim zaczęliśmy chodzić na co dzień. I chociaż jego pomysły, takie jak chociażby torby wyglądające jak z bazaru, skarpetowe botki albo marynary z wszytymi na ramionach ogromnymi poduszkami rodem z lat 80. nie należą do łatwych do "ogrania" w stylizacjach, to już zdążyły zyskać wielu fanów. W Paryżu, Mediolanie, Londynie i Nowym Jorku projekty z metką Balenciaga nosiły m.in.: Mira Duma, Anna Dello Russo oraz polskie blogerki: Jessica Mercedes i Maffashion.

Więcej o domu mody Balenciaga przeczytacie w nowym numerze ELLE:

Balenciaga - jak to nosi ulica? - GALERIA>>

Perfumy Balenciaga kupicie w sklepie ELLE: