Czym są baby hair?

Tą nazwą określa się dopiero co wyrosłe, króciutkie i delikatne włoski na głowie. Baby hair najłatwiej dostrzec na czole i przy skroniach. Są też dobrze widoczne, gdy patrzysz na włosy pod światło – odstając, tworzą wokół głowy aureolkę. Ten efekt niekoniecznie może ci się podobać, zwłaszcza jeśli pożądasz fryzury idealnie gładkiej jak tafla szkła. W klinikach medycyny estetycznej można nawet usunąć laserowo baby hair rosnące przy linii włosów, które mogą „zaburzać” idealny kształt fryzury (na taką ingerencję zdecydowała się chociażby Kim Kardashian). Z drugiej strony, modna staje się zupełnie odwrotna tendencja, czyli eksponowanie baby hair i stylizowanie ich tak, by przyciągały uwagę. FKA Twigs, Zoë Kravitz czy Zendaya nie wstydzą się ich i traktują jako pełnoprawną część fryzury. Najczęściej wywijają baby hair na żel tworząc z nich fale i fikuśne wzorki. Ten trend nawiązuje do chola style, czyli stylu dziewczyn z meksykańsko-amerykańskich rodzin imigranckich, który był popularny w latach 90. i dziś, po ponad dwóch dekadach, znowu mocno inspiruje gwiazdy. Znakiem rozpoznawczym chola style były czerwone usta obrysowane o ton ciemniejszą konturówką, bardzo mocno podkreślone brwi, duże, złote kolczyki koła i właśnie wystylizowane baby hair. 

Dlaczego baby hair rosną?

Choć baby hair mogą być różnie postrzegane pod względem estetyki, gdy chodzi o zdrowie włosów, są sygnałem, że wszystko jest w jak najlepszym porządku. Pojawiają się w miejscu wypadniętego włosa i rozpoczynają nowy cykl wzrostu. Z czasem robią się coraz grubsze i dłuższe, aż przestają odstawać i rzucać się w oczy. Bywa, że na głowie pojawia się prawdziwy wysyp baby hair – to zjawisko częste na przykład po ciąży. Oznacza, że po długim okresie wypadania wywołanym burzą hormonalną, włosy zaczynają odrastać. Zdarza się jednak, że pasma lecą niemal garściami, a nowych baby hair prawie nie przybywa. To powód do niepokoju, bo gdy nowe włosy nie chcą się pojawiać, w ciągu kilku miesięcy twoja fryzura może całkowicie stracić objętość i mogą powstać prześwity. To także sygnał, że w twoim organizmie jest coś nie tak – na przykład brakuje ci pewnych składników odżywczych (wypadanie często świadczy o niedokrwistości, niedoborach żelaza lub ferrytyny), nadmiernie się stresujesz albo twoja tarczyca źle pracuje. By wykluczyć te czynniki, powinnaś udać się do dermatologa i wykonać pakiet niezbędnych badań. W tym samym czasie możesz uzbroić się w zestaw preparatów, które pobudzą wzrost nowych baby hair i zahamują wypadanie już wyrośniętych włosów.

Szampony na porost baby hair

Szampon stymulujący cebulki warto stosować przy każdym myciu. Zawarte w nim substancje aktywne podczas spieniania kosmetyku i masowania głowy, będą skutecznie przenikać do skóry i odżywiać mieszki włosowe. Zwróć uwagę na to, aby produkt miał łagodną, niewysuszającą formułę, która przy częstym stosowaniu pomoże zatrzymać wilgoć we włóknach. Najlepsze rezultaty dadzą ci kosmetyki fryzjerskie, np. szampon Insight Loss Control zawierający kompozycję wyciągów roślinnych poprawiających ukrwienie i dotlenienie cebulek włosowych. W jego składzie znalazł się ekstrakt z kasztanowca, ekstrakt z guarany (źródło kofeiny stymulującej porost baby hair), organiczny wyciąg z echinacea i odświeżający mentol. Szampon ma dodatkowe właściwości nawilżające i regulujące produkcję sebum.

W zwiększeniu ilości baby hair pomoże też szampon Halier Fortesse, który wybrałyśmy ze względu na ogromną liczbę pozytywnych opinii. Jego formuła bazuje na ekstrakcie ze skrzypu polnego – tradycyjnym, ziołowym środku stymulującym porost włosów. Skład uzupełnia dodatek biotyny, która oprócz tego, że przyspiesza wzrost kosmyków, wzmacnia je na długości i optycznie pogrubia.

Trzecią propozycją jest szampon Kérastase Genesis Bain Hydra-Fortifiant, który na równi wzmacnia i pielęgnuje włosy. Produkt ogranicza wypadanie i łamliwość pasm, przez co wyraźnie zagęszcza fryzurę. Zawarto w nim komórki macierzyste z szarotki alpejskiej i ekstrakt z korzenia imbiru odżywiające cebulki włosów. 

Najskuteczniejsze szampony na porost włosów. 7 produktów, po których zobaczysz wysyp baby hair >>

Wcierki na porost baby hair

By przyspieszyć wzrost nowych baby hair, obowiązkowo wcieraj w skórę głowy stymulujące serum. Zabieg przeprowadzaj najlepiej codziennie albo na kilka godzin przed myciem włosów. Jeśli robisz to rano, preparat nakładaj wieczorem – wówczas składniki aktywne będą miały całą noc na działanie. Serum Insight Loss Control będzie idealnym uzupełnieniem kuracji szamponem tej samej marki. Zawarto w nim te same składniki odżywiające cebulki, tyle że w większym, bardziej skoncentrowanym stężeniu. Co ważne, kosmetyk nie obciąża włosów u nasady i nie pozostawia tłustego filmu, więc możesz aplikować go bezpośrednio na skalp także pomiędzy myciami. Ponadto łagodzi objawy łupieżu i nie dopuszcza do jego powstawania.

Swój kosmetyk zagęszczający włosy wypuściła też marka The Ordinary, która dotąd kojarzyła się wyłącznie z pielęgnacją cery. Jeśli wierzyć opiniom w internecie, jej nowe serum na porost włosów działa rewelacyjnie. To zasługa zaawansowanych peptydów stymulujących wzrost baby hair, takich jak Biotinoyl Tripeptide-1 i Acetyl Tetrapeptide-3. W kuracji zawarto też kofeinę oraz ekstrakt z korzenia tarczycy bajkalskiej łagodzący stany zapalne, świąd czy suchość skóry głowy.

Peelingi do skóry głowy stymulujące wzrost baby hair

Trycholodzy namawiają nas także to tego, by obok szamponów i wcierek stosować peelingi do skóry głowy. Dlaczego to takie ważne, zwłaszcza w kontekście utraty włosów i baby hair? Gromadzące się na skórze głowy sebum połączone z resztkami kosmetyków do stylizacji i silikonami (a te występują w ogromnej liczbie odżywek, szamponów czy fluidów) mogą zatykać ujścia mieszków włosowych i powodować słabsze odżywienie cebulek. Złuszczanie martwych komórek naskórka powoduje, że cebulki są lepiej dotlenione i łatwiej chłoną substancje aktywne z pozostałych kosmetyków. Regularne sięganie po peeling trychologiczny zapobiega też łupieżowi oraz stanom zapalnym skóry głowy. Zabieg przeprowadzaj nie częściej niż raz na tydzień. Specjaliści rekomendują peelingi chemiczne, czyli te bazujące na kwasach oraz złuszczających enzymach owocowych (scruby z drobinkami, np. soli, mogą nadmiernie podrażniać skalp). Kosmetyk tego typu zwykle nie kosztuje dużo, więc tym bardziej opłaca się go stosować. Przykładem może być trychologiczny peeling so!flow z kwasami AHA, m.in. z kwasem glikolowym. Formułę bazującą na enzymach ma z kolei w swoim portfolio marka Hair Boom. Preparat zawiera delikatnie złuszczającą papainę, a ponadto fermentowaną wodę ryżową, która wzmacnia blask włosów i głęboko je nawilża.

Peeling trychologiczny - jak działa i jaki wybrać? Ranking >>

Suplementy na baby hair

Jeśli zależy ci na skutecznym zagęszczeniu włosów, powinnaś zadbać także o odżywienie cebulek włosowych od wewnątrz. Uzupełnieniem pielęgnacji będą suplementy ze składnikami takimi jak biotyna, skrzyp polny (bogate źródło krzemionki, która poprawia wygląd skóry, włosów i paznokci), cynk, wyciąg z pokrzywy, witaminy z grupy B (szczególnie B2, B5 i B12 – tej ostatniej może być zbyt mało w diecie wegetariańskiej i wegańskiej), żelazo (ponieważ jego niedobór jest często powiązany z wypadaniem włosów), a także aminokwasy siarkowe, czyli naturalny budulec włosów. Składniki te znajdziesz na przykład w żelkach Super Hair, które dostarczają niezbędnych związków odżywczych w smacznej formie. Oprócz tego zawsze możesz odwołać się do starych, babcinych sposobów i codziennie pić napar z pokrzywy i skrzypu polnego. W ten sposób naturalnie dostarczysz organizmowi krzemionki, siarki i witamin potrzebnych do wzrostu baby hair.