Kim naprawdę jest Ariana Grande?

To ostatnio znów temat numer jeden internetowych debat i medialnych śledztw w świecie gwiazd. Ariana Grande jest w połowie Afroamerykanką? A może ma latynoskie korzenie? Jej dopracowany wizerunek sprawił, że wielu fanów się pogubiło i niektórzy są wręcz do tego stopnia przekonani, że Grande jest czarnoskóra, że krytykowano okładkę magazynu TIME, na której wokalistka zaprezentowała się w jasnym odcieniu skóry (pismo oskarżono m.in. o wybielanie jej karnacji). Co więcej, dyskusje na temat tożsamości Ariany doprowadziły w końcu do tego, że samo wpisanie hasła "Is Ariana Grande white" w Google daje aż 292 miliony wyników i tyle samo wątpliwości. Oliwy do ognia wątpliwości dolewa też fakt, że odbierając nagrodę Billboard Woman of the Year, gwiazda żartowała, że ma taką publiczność jak na swojej quinceañerze (to uroczystość hucznego obchodzenia piętnastych urodzin wśród dziewczynek w Ameryce Łacińskiej), chociaż tak naprawdę nigdy jej to nie spotkało. 

Kontrowersje dotyczyły również jej numeru "7 Rings", w którym Ariana czerpie z inspiracji afroamerykańskich muzyków tak bardzo, że artyści Soulja Boy i Princess Nokia oskarżyli ją "kradzież flow" i przywłaszczenie kulturowe.

Ariana Grande w kampanii Givenchy. Zobaczcie #ARIVENCHY>>

Prawda jest taka, że Ariana Grande ma korzenie włosko-amerykańskie, a niektórzy jej przodkowie pochodzą z Sycylii i Abruzji. To oznacza, że piosenkarka nie jest ani czarnoskóra, ani latynoska, a jej wygląd i zachowanie to efekt pracy specjalistów od wizerunku. Wystarczy zajrzeć do jej zdjęć z początków kariery, gdzie miała porcelanową skórę, delikatne brwi i mniejsze usta lub obejrzeć chronologicznie jej teledyski, by zobaczyć, że z jednego wideo na drugie Ariana jest coraz bardziej opalona. W klipie do "Thank You, Next" wokalistka wygląda, jakby miała miks właśnie afrykańskich i latynoskich korzeni, a na wspólnych występach z Nicki Minaj jest ciemniejsza od swojej koleżanki po fachu, która sama jest naturalnie czarnoskóra.  

Blackfishing - co to?

Niektórzy stają w obronie artystki, twierdząc, że "Ariana po prostu lubi się opalać i w ten sposób wyraża siebie". Jej czarnoskórzy fani widzą to jednak trochę inaczej i zwracają uwagę na to, że Grande udaje czarnoskórą kiedy jej wygodnie (czyli np. gdy występuje w wideo, rapuje w piosenkach, udaje akcent w wywiadach ), a jeśli ma taką potrzebę - zmywa całą opaleniznę i pozuje zupełnie jasna dla kolorowych magazynów. W zależności od tego, co jej się w danym momencie bardziej opłaca. Czerpie z wyglądu i kultury afroamerykańskiej profity, będąc jednak białą, kiedy jest to jej potrzebne. 

Takie zachowanie to właśnie blackfishing, o który oskarżana jest artystka - upodabnianie się do ludzi o afrykańskich, latynoskich lub arabskich korzeniach, które objawia się przede wszystkim w wyglądzie oraz czerpanie z tego samych korzyści. Takich osób nie dotyczą prześladowania ze względu na kolor skóry czy dyskryminacja, bo w razie potrzeby przecież mogą zmienić swój wizerunek. Dla niektórych Afroamerykanów blackfishing jest równie obraźliwy co zjawisko blackface.

Marka Gucci oskarżona o rasizm i promowanie "blackface">>

To "udawanie czarnoskórych osób" popularne jest też w blogosferze, a z "przywłaszczeń kulturowych" musiały się również tłumaczyć m.in. Fergie czy Iggy Azalea. 

Amerykańskie media, które dokładnie zaczęły badać ten temat, porównują nawet Grande do Rachel Dolezal. Artystka i aktywistka postrzega siebie jako Afroamerykankę oraz osobę "transrasową", chociaż oryginalnie jest rasy białej. Kiedy studiowała, pozwała uczelnię, która rzekomo miała ją dyskryminować z powodu bycia białą, a innym razem oskarżyła swoich rodziców o to, że nie są jej biologiczną rodziną (wtedy już uważała siebie za czarnoskórą kobietę). O kontrowersjach związanych z jej poglądami powstał nawet film dokumentalny.