Aliana King / ELLE Mexico

Czytałam kiedyś artykuł o tym, jakich pytań nigdy nie powinno się zadawać dziewczynom z kręconymi włosami. Na samym szczycie listy było: "Jak często je czeszesz?". Też to słyszysz?

Aliana King: Jedną z największych frustracji, z którymi idzie się mierzyć dziewczynom z kręconymi włosami, jest poczucie akceptacji, gdy pozostawia się je naturalne. Nawet nie jestem w stanie zliczyć, ile razy ktoś pytał mnie, czy próbowałam je czesać. Mimo tego, że takie pytanie może wynikać jedynie z ciekawości, to ogólnie łatwo jest je odebrać jako zarzut w stylu „powinnaś ogarnąć swoją fryzurę”. Poza tym, czesanie czy układanie kręconych włosów w taki sam sposób, jakby się to robiło z prostymi, bardzo je puszy. Takie pytanie jest więc nie tylko bardzo uprzykrzające, ale też bezsensowne.

Co jeszcze Cię wkurza? 

Pytano mnie już o wiele, wiele rzeczy odnośnie moich włosów i w większości przypadków nie przeszkadza mi odpowiadanie na te pytania. Te najbardziej denerwujące, to chyba te żartobliwe, w stylu „Mogę ich dotknąć?”, „Można ich używać jako poduszki?” lub „Wszystkie są Twoje?”. Jeśli mogłabym dać jakąś radę, to warto zastanowić się, czy te samo pytanie zadałoby się osobie posiadającej proste włosy - jeśli nie, to lepiej daruj sobie takie pytania w kontekście osoby z kręconymi włosami. 

@aliana_king

Why do you feel the need to touch it? ##curlyhair ##fyp

♬ Rare - Selena Gomez

Na pewno słyszysz znacznie więcej komplementów odnoście swoich włosów, niż takich uwag. Zastanawia mnie, czy częściej dostajesz je od mężczyzn, czy od kobiet? Niektóre z moich koleżanek (ale tylko te z kręconymi włosami) mają obsesję na punkcie swoich włosów, każdy pojedynczy lok najchętniej analizowałyby pod mikroskopem. 

Ogólnie dostaję bardzo dużo komplementów odnośnie moich włosów, ale chyba jednak w większości pochodzą one od dziewczyn. Głównie właśnie od tych, które same posiadają podobne włosy do moich i podoba się im mój skręt. 

A miałaś kiedykolwiek jakieś kompleksy z powodu swoich włosów? Czy zawsze byłaś ich fanką? 

W okresie dorastania trudno przychodziło mi docenienie moich naturalnych włosów. Po hiszpańskiej stronie mojej matki zakładano, że Twoje włosy nie są ułożone, dopóki nie są wyprostowane. Chodziłam do szkoły, w której większość stanowiły czarnoskóre dzieci, więc fryzury afro były normalnością. Także z jednej strony chciałam prostować włosy przy każdej możliwej okazji, ale z drugiej chciałam dbać o to, żeby mieć jak najmocniejszy skręt, aby pasować do rówieśników. Próbowałam układać fryzury podobne do tych, które miały moje koleżanki, jednak moje włosy raczej nie były do nich stworzone i nigdy mi to nie wychodziło. Prostowałam więc włosy, co starczało jedynie na jakieś 2 dni, bo później już puszyły się i kręciły. Dopiero gdy trochę dojrzałam, nauczyłam się noszenia moich włosów takimi, jakie są naturalnie. 

Dotknął Cię kiedyś hair shaming

Dorastałam na Bermudach, w otoczeniu osób posiadających afro. I wtedy tak naprawdę nigdy nie doświadczyłam żadnych przykrości ze względu na to, jak wyglądają moje włosy. Potem przyszedł jeden moment, w którym nie czułam się z nimi do końca komfortowo. Gdy nocowałam u mojej przyjaciółki z jej znajomymi, a ja byłam jedyną posiadaczką afro. Wszyscy uważali, że to bardzo dziwne, że zakładam na noc jedwabny czepek na głowę. Raz przyjaciółka zapytała mnie, czy następnym razem gdy będę u niej nocować, mogłabym go nie zakładać. I posłuchałam jej, bo czułam się upokorzona. Teraz hair shaming dotyka mnie znacznie częściej, ale uważam, że wsparcie jakie dostaje na co dzień jest znacznie większe i ważniejsze, dlatego staram się ignorować negatywne komentarze.

Archiwum prywatne Aliana King

Często przychodząc na sesję zdjęciową słyszysz od fryzjera "prostujemy"? 

W swojej karierze odrzuciłam wiele projektów, zarówno tych dużych jak i mniejszych, ponieważ nie chciałam prostować włosów.

Zazwyczaj klient pyta czy możliwe jest wyprostowanie włosów jeszcze przed sesją, więc mam czas aby odmówić zanim się na niej pojawię. Gdy tak się nie dzieje, a mam podejrzenie że mogą chcieć wyprostować moje włosy na planie, moi agenci dzwonią i upewniają się, że na pewno nikt tego nie zrobi. Zdarzyło się jednak kilka sytuacji, gdy przyszłam na plan i usłyszałam, że chcą mi prostować włosy - wtedy także zawsze odmawiam.

Muszę przyznać, że bardzo zastanawia mnie jak długo zajmuje takie prostowanie...

Gdy idę do fryzjera, aby ogarnąć fryzurę, to mogę tam siedzieć od 3 do 4 godzin. Wliczam w to też oczywiście proces mycia. 

Zdaję sobie sprawę z tego, że taki skręt nie bierze się znikąd i wymaga bardzo dużo codziennej pielęgnacji. Co robisz, żeby wyglądały tak dobrze? 

Kluczem do tego jest używanie produktów, które są najbardziej nawilżające i najbardziej naturalne, jak to tylko możliwe. Mycie usuwa nagromadzony na pasmach produkt, a nakładanie masek i zabiegi proteinowe pomagają przywrócić im odżywienie. Nie warto też za często chodzić do fryzjera - im dłużej zostawisz włosy samym sobie, tym lepiej będą wyglądały i oczywiście będą zdrowsze. 

Jak dużo czasu zabiera taka dokładna rutyna w przypadku Twoich włosów? Wykonujesz ją codziennie?

Zajmuję się włosami raz w tygodniu. Czasem, gdy akurat nie pracuję lub nie mam za dużo zajęć w trakcie tygodnia, ta rutyna może się wydłużyć, ale mimo wszystko bardzo rzadko powtarzam ją częściej niż raz w tygodniu. Mój dzień mycia włosów to zazwyczaj piątek i tak, zawsze jest to cały dzień - od 3 do 4 godzin zajmuje samo ich rozczesanie, potem nakładam wszystkie pielęgnujące produkty i oczywiście suszenie - ono zajmuje całą resztę dnia. 

@aliana_king

“my ringer was off girl! I’m so sorry I missed it. I’ll come next time babe for sure”

♬ Make me famous - onlybubble69

Jakich produktów zazwyczaj używasz? 

Najbardziej lubię produkty Shea Moisture, szczególnie linię Curl Enhancing Smoothie. Super są także kosmetyki Camille Rose, a moim ulubieńcem jest Curl Maker. 

Ulubione produkty do pielęgnacji włosów / Aliana King

A bez jakich kosmetyków byłabyś w stanie przeżyć?

Na pewno nie bez pielęgnacji do włosów, ale szczerze mogłabym przeżyć bez jakiegokolwiek make-upu. Bardzo rzadko sama się maluje, a w pracy muszę pojawiać się bez dlatego bardzo rzadko czuję, że go potrzebuję.

Co sądzisz o rynku kosmetycznym w kontekście naturalnie kręconych włosów, włosów afro? Ja mam wrażenie, że nie jest dobrze przystosowany...

Ja myślę, że rynek kosmetyczny jest bardzo otwarty na osoby z naturalnie kręconymi włosami, bo to maszyna do zarabiania dużych pieniędzy. Problem pojawia się wtedy, gdy produkty są kierowane do osób o takim rodzaju włosa, a przygotowywane są bez żadnego researchu, sprawdzenia czego naprawdę potrzebują.

Koleżanka z redakcji pokazała mi ostatnio zaskakujące dane. Podobno przeciętna amerykanka w ciągu całego swojego życia wydaje ok. 55 tysięcy dolarów na zabiegi i produkty do pielęgnacji włosów, a dziewczyny z włosami afro wydają nawet 9 razy więcej. Odczuwasz to w swoim portfelu? 

Mój tata zawsze mówi, że wolałby nas karmić do końca życia, niż płacić za naszą codzienną pielęgnację włosów, właśnie dlatego, że te produkty aż tyle kosztują. Po pierwsze, dziewczyny z kręconymi włosami używają o wiele więcej produktów. Niektóre z nich nakładamy każdego dnia, więc automatycznie zużywamy je szybciej. Często korzystamy także ze stylizacji chroniących włosy, jak warkoczyki czy specjalne „twists”. Czasem też doczepiamy włosy. To pożera naprawdę dużo pieniędzy.

Bad hair day jest wtedy, gdy...

Gdy nie umyłam włosów przez dłużej niż tydzień. Kończy się tym, że związuje włosy w kok, a potem zazwyczaj już nie mogę ich ładnie ułożyć. 

Ty bez dwóch zdań jesteś moją #hairCRUSH, a kto jest twoją?

Moją jest Joyjah (@joyjah). Ma najpiękniejsze i najzdrowsze loki, a jeszcze piękniejsze serce. 

Instagram @joyjah

Często zdarza Ci się odtwarzać trendy z Instagrama? 

Zdecydowanie często używam Instagrama do znalezienia inspiracji, ale zazwyczaj nie podążam za trendami włosowymi. Jeżeli chodzi o modę, to często odtwarzam trendy o których cała reszta już zapomniała lub takie, które już wcale trendy nie są. 

Lubię robić rzeczy, które sprawiają że czuję się dobrze niezależnie od tego, czy są modne, czy nie. 

Nie pytałam jeszcze o stylizację włosów, ale podejrzewam że nie jest zbyt skomplikowana...

Nie jest, bo stylizacja moich włosów to po prostu zostawianie ich naturalnych. Każdego tygodnia, gdy skończę je pielęgnować, to zostawiam je samym sobie upewniając się, że loki są wyraźnie zaznaczone i mają dużą objętość. Używam dużej, płaskiej szczotki tzw. paddle brush, szczotki Denman, ręcznika z mikrofibry no i najważniejsze - własnych palców. Tym nieskomplikowanym sposobem uzyskuję najlepiej wystylizowaną fryzurę.

Szczotki Denman sprawdzają się świetnie w pielęgnacji włosów kręconych, niezależnie od mocy skrętu. Jest jakaś rada dotycząca tego typu włosów, którą chciałabyś usłyszeć wcześniej, niż usłyszałaś? 

Każde włosy kręcone są inne. Nie możesz oczekiwać, aby konkretny produkt, jedna fryzura czy metoda pielęgnacji zadziałała u Ciebie tylko dlatego, że zadziałała u kogoś innego. Musisz sama eksperymentować i odkryć co działa dobrze na Twoje włosy i co Ci się podoba, czego Tobie się najlepiej używa.

I na koniec, jakie najważniejsze rady Ty przekazałabyś dziewczynie, która dopiero stara się "ogarnąć" swoją naturalną, kręconą fryzurę? 

Pamiętajcie, że metody zawarte w książkach, jak  „Curly Girl The Handbook” nie są po to, żeby na ślepo je powtarzać. Przez długi czas wszyscy uważali akurat tę pozycję za najlepszy poradnik do kręconych włosów. I tak, działa w przypadku niektórych dziewczyn, jednak ważniejsze jest to, aby znaleźć własne metody.

 

 „Curly Girl The Handbook”

Po drugie, nie nadużywajcie stylizacji na ciepło! Nie ma nic złego w prostowaniu włosów raz na jakiś czas, ale wystarczy popełnić jeden błąd, a włosy będą bardzo zniszczone. Regeneracja tego może potrwać lata. Staraj się nosić włosy naturalnie kiedy tylko możesz, a gdy zdecydujesz się na prostowanie zadbaj, aby zrobił je ktoś, kto zna się na rzeczy.

Nie myj włosów zbyt często. Gdy to robisz, pozbywasz się ich naturalnego nawilżenia, którego Twoje włosy bardzo potrzebują. Pamiętaj, że włosy są również najbardziej wrażliwe właśnie wtedy, gdy są mokre. Na noc staraj się nakładać czepek, najlepiej taki wykonany z jedwabiu. Pomoże Ci to dłużej utrzymać świeżość i zapobiegnie zbyt częstemu myciu.

I na koniec - żeby otrzymać jak największą objętość włosów, staraj się je suszyć właśnie pod jedwabnym czepkiem. Potem rozdziel loki i delikatnie unieś włosy przy pomocy grzebienia lub szczotki, ale tylko u nasady. Ta metoda zapewni świetną objętość, a włosy nie będą zbyt spuszone. 

Czytaj też: Nikola Stajszczak: ,,Gdy podczas sesji zdjęciowej stylista postanawia nie prostować moich włosów, cieszę się jak dziecko” [#hairCrush]