"Marka z instagrama". To określenie, które na dobre weszło już do słownika mody. Co oznacza? Najczęściej określa markę, o której nigdy wcześniej nie słyszałaś. Z reguły nie pokazuje się na tygodniach mody, nie znajdziesz jej w gazetach, bilbordach, czy w tzw. mainstreamie. Zauważysz ją za to, skrolując instagram. Jej mechanizm oddziaływania jest za każdym razem taki sam. Przykład?

Skrolujesz w piątek wieczorem instagrama i zauważasz u Belli Hadid miętową torebkę. Przyglądasz się, myślisz nic szczególnego. Skrolujesz dalej. Kolejnego dnia tę samą torebkę pokazuje Pernille Teisbaek, wyrocznia mody z Kopenhagi. Potem kolejna influenserka i kolejna. Ale uwaga! Raczej nigdy gwiazda, nazwijmy to, „wielkiego formatu”. Te marki nie idą starą drogą PR-u, czyli promocji u piosenkarek i aktorek z telewizji. Działają tylko w obrębie wysmakowanej, instagramowej elity. I to działa. Miętową torebkę widzisz raz, drugi, trzeci, a za czwartym już sama chcesz mieć. O jakich markach będziemy marzyły w tym sezonie? 

 

Sukienki w stylu lat 80. Od Rotate

Tego lata najgorętszą metkę ma marka Rotate Birger Christensen. Ten duet tworzą influenserki z Kopenhagi Jeanette Madsen i Thora Valdimars. Rotate została uznana przez portal Lyst.com najbardziej obiecującą marką 2020 roku. Pierwszą kolekcję dziewczyny pokazały dwa lata temu. Była pełna kolorowych, oryginalnych, imprezowych sukienek w stylu lat 80. Dunki rozpromowały ją, nosząc efektowne ubrania z trampkami na co dzień i ze szpilkami na wszystkie najważniejsze modowe wydarzenia. Zainteresowanie Rotate wzrosło również po wrześniowym tygodniu mody w Nowym Jorku. Aby świętować wprowadzenie kolekcji do luksusowego domu towarowego Bergdorf Goodman, dziewczyn zaprosiły przyjaciół marki ma imprezę w stylu Chińskiego Nowego Roku. Instagram szalał.

Wielu dziwi fakt, że Rotate tak szybko odniosło sukces, szczególnie, że awangardowe sukienki nie są ubraniem pierwszej potrzeby. Ale czy faktycznie wszystkie zakupy muszą mieć zawsze uzasadnienie? Zważając na to, że najpopularniejsza torebka ubiegłego roku od Jacquemusa miała 12x9 cm, już nikt nie powinien mieć wątpliwości, że trendy z instagrama rządzą się swoimi prawami.

Czytaj też: Rotate Birger Christensen. Duńska marka tworzy najpiękniejsze sukienki na imprezę, które chce się nosić 24/7

 

Cukierkowe akcesoria By Far

A propos torebek. Jedyną marką, której mini torebeczki konkurują ze słynnym modelem „Le Chuquito” od Jacquemusa jest By Far. Została założona w 2016 roku przez trzy kobiety: Sabinę Valentinę i Denistę. To bułgarska marka produkująca ręcznie torebki i buty z zachowaniem zasad zrównoważonej mody. Materiały, z których je szyją, są resztkami z produkcji pozyskiwanymi od luksusowych domów mody.

Projektując kolekcje, inspirujemy się ikonicznymi serialami jak „Przyjaciele” czy „Seks w wielkim mieście” – mówią w wywiadzie dla portalu Tag Walk. Nostalgia za stylem retro lat 90. i kiczem pierwszej dekady XXI wieku jest wyraźnie widoczna w projektach torebek typu „bagietka” czy sandałów na „kaczuszce”. Nie pogardziłaby nimi Carrie Bradshaw czy Rachel Green. O ile w ubiegłym sezonie rządziły cukierkowe torebki marki, tego lata wróżymy większą popularność butów. W końcu ich klapki z prostokątnym czubkiem idealnie wpisują się w trendy.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez BY FAR (@byfar_official) Maj 5, 2020 o 11:36 PDT

 

Sleeper, ubrania dla lunatyczek

Kiedy w 2014 roku założona w Kijowie marka Sleeper wprowadziła pierwszą kolekcję luksusowych piżam do noszenia… na ulicy, klientki nie były do końca przekonane. Aktualnie widzimy ją niemal wszędzie na instagramie. Przepiękne ubrania dla lunatyczek okazały się idealne na kwarantannę. Wygodne i stylowe. Mając na konferencji na Zoomie sukienkę z bufiastymi rękawami czy koszulę i spodnie zakończone frędzlami, nikt nie zauważy przecież, że jesteś w piżamie.

Czytaj też: Sukienki, jakie noszą redaktorki i stylistki ELLE

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Sleeper (@daily_sleeper) Maj 15, 2020 o 12:41 PDT

 

Dzianinowe zestawy od Khaite

Gorączka marki zaczęła się, kiedy Pernille Teisbaek pojawiła się na instagramie w jednym z ich charakterystycznych dzianinowych topów z wielkim muszelkowym dekoltem. Na oryginalne i minimalistyczne ubrania Khaite zachorowały po niej kolejne dziewczyny - Rihanna pokazała się w beżowym kardiganie marki, a Sophia Roe w zamszowym botkach z motywem zebry. Skrolując instagram, najczęściej zauważysz właśnie te botki z prostokątnym czubkiem i ściętym obcasem oraz niemal wszystkie dzianinowe ubrania - największym hitem jest zestaw do chodzenia w domu, który składa się ze stanika, spodenek i kardiganu.

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez elsa hosk (@hoskelsa) Maj 15, 2020 o 10:32 PDT

Khaite to marka, która chce na nowo zinterpretować amerykański styl. Taki, w którym klasyczne elementy w szafie zestawiasz na luzie ze sportowymi. W ich ubraniach z pewnością chodziłaby teraz ikona lat 90. Carolyn Bessette Kennedy. 

 

Sukienki chmurki Cecilie Bahnsen

Za sukienkę chmurkę od duńskiej projektantki Cecilie Bahnsen trzeba zapłacić, bagatela, 4 tysiące złotych. Oszczędzają na nią w tym sezonie niemal wszystkie dziewczyny ze świata mody. Choć projektantka swoje charakterystyczne oversizowe, jakby nadmuchane romantyczne sukienki tworzy od 5 lat, to teraz przeżywa zenit popularności.

Choć Bahnsen szyje ubrania ze szlachetnych tkanin i przy użyciu technik haute couture, to mało kto zostawia je w szafie na specjalne okazje. Aż się proszą, aby wyjść w nich na co dzień. W zestawie z oldskulowymi sandałami turysty jej sukienki są teraz najpopularniejszą stylizacją na instagramie. 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez Linda Tol (@lindatol_) Maj 17, 2020 o 10:41 PDT

 

Pangaia, dresy nowej generacji

Mira Duma, kiedyś najpopularniejsza rosyjska it girl tygodni mody, teraz businesswoman, proekologiczna działaczka i właścicielka wielu obiecujących startupów. Jednym z nich jest Pangaia marka dresów, która awansowała dzięki kwarantannie na pozycję numer jeden. Na Tik Toku tańczy w nich Hailey i Justin Biberowie, a nawet Chiara Ferragni z synem. 

Czym zyskała popularność? Przede wszystkim prośrodowiskowym podejściem. Dresy marki są wykonane z organicznej bawełny farbowanej roślinnymi barwnikami, t-shirty mają w sobie włókna wodorostów, a kurtki kwiatowy puch (opatentowany przez markę materiał FLWRDWN), nad którego powstaniem pracowano 10 lat. 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Post udostępniony przez PANGAIA (@thepangaia) Lut 8, 2020 o 11:09 PST

Zwiększeniu popularności bez wątpienia pomógł również minimalistyczny design i przepiękne kolory: liliowy, trawiasta zieleń, morski, miętowy, kanarkowy żółty... no cóż, po prostu stworzone pod instagrama!