1. Pomijasz krem nawilżający

Dam cerze odpocząć i nie nałożę dziś kremu” – ile razy tak pomyślałaś i zostawiłaś swoją skórę bez żadnej ochrony? Oby ten pomysł już nigdy cię nie kusił, bo zwykle ma druzgocące skutki. W przypadku cery suchej nawet jednorazowe pominięcie kremu nawilżającego może zamienić ją w pustynię i sprawić, że nie uporasz się z suchymi skórkami przez najbliższy miesiąc. Posiadaczki cery tłustej i problematycznej też nie powinny ryzykować w ten sposób, bo brak nawilżenia powoduje jej całkowite rozregulowanie. Pamiętaj, że każda skóra, niezależnie od typu, potrzebuje kremu nawilżającego – inaczej staje się bardziej podatna na wnikanie drobnoustrojów, łuszczenie się i podrażnienia. A co jeśli masz wrażenie, że krem piecze, powoduje dyskomfort albo „zatyka” pory? To nie oznacza, że sam w sobie jest zły – po prostu jest źle dobrany do twojej cery. W takiej sytuacji najlepiej postawić na proste, hipoalergiczne i niekomadogenne formuły pozbawione wielu składników aktywnych. Powinny nawilżać, ale nie obciążać cery, a dodatkowo koić podrażnienia. Wypróbuj na przykład lekki krem z kwasem hialuronowym Embryolisse Hydra Light, kojący Mario Badescu Buttermilk Moisturizer z kwasem mlekowym albo Norel dr Wilsz Sensitive zmniejszający zaczerwienienia.