"Do wszystkich chłopców: Zawsze i na zawsze" to kontynuacja dobrze nam znanego hitu "Do wszystkich chłopców których kochałam", który Netflix wypuścił w 2018 roku. W przeciągu kilku tygodni film stał się fenomenem na skalę światową, a każda informacja o kolejnych częściach rozpalała wyobraźnię fanów. Dziś już nie musimy cierpliwie czekać na premierę, bo trzeci film o historii miłosnej Lary Jean oraz Petera właśnie trafił na platformę. Nie czekajcie już dłużej, tylko włączcie w przeciągu najbliższych dni ten tytuł. Dlaczego? Sprawdźcie nasze powody:

1. Peter Kavinsky

Peter Kavinsky to po prostu idealny chłopak! Już w pierwszym filmie ten bohater zawrócił nam wszystkim w głowach, a wówczas nieznany nikomu Noah Centineo stał się gwiazdą światowego formatu - dziś na samym instagramie obserwuje go ponad 18 milionów osób. A o fascynacji tą postacią pisały nawet trzydziestokilkuletnie dziennikarki zza oceanu! Peter jest nie tylko przystojny, ale i zabawny, a w kolejnych filmach staje się perfekcyjnym chłopakiem dla Lary Jean. To oddany, słodki i romantyczny nastolatek. Tak jest również w "Do wszystkich chłopców: Zawsze i na zawsze" - Kavinsky nie wyobraża sobie studiów na Stanford University bez swojej dziewczyny, co może narobić trochę kłopotów w ich związku. Pojawia się jeszcze jeden wątek związany z rodziną chłopaka. Nic więcej już nie powiemy!

2. Życiowe decyzje

Liceum to często jeden z najważniejszych i najlepszych etapów w życiu, ale kończąc naukę i zdając egzamin dojrzałości musimy podjąć decyzję, która potem mocno zaważy na naszej przyszłości. Który kierunek i uczelnię wybrać? To pytanie zadają sobie maturzyści na całym świecie - tak samo jest z Larą Jean. Czy uda jej się dostać na Stanford? A może wybierze Berkley, które leży nieopodal uczelni jej chłopaka? Jest jeszcze kwestia studiowania w Nowym Jorku. Jeśli dziewczyna wybierze wschodnią część kraju to jej związek na pewno na tym ucierpi. Co robi? Z drugiej strony Lara musi też myśleć o tym, co jest najlepsze dla niej i przyszłej kariery... Te trudne decyzje!

3. Nawiązania do innych znanych romansów

Jeśli będziecie uważnie oglądać "Do wszystkich chłopców: Zawsze i na zawsze" to zauważycie kilka ciekawych odniesień do popkultury. W trakcie filmu Peter i Lara Jean oglądają pewien klasyk, a mianowicie "Nic nie mów" z 1989 roku. Nawet jeśli nie oglądaliście tej komedii romantycznej to z pewnością znacie słynny moment, gdzie John Cusack stoi z boomboxem pod domem ukochanej. To samo robi Kavinsky, gdy dowiaduje się od Lary, że dostała się na Stanford. Tylko zamiast dużego odtwarzacza chłopak ma bezprzewodowy głośnik. To nie wszystko, w produkcji kilkukrotnie przewija się wątek powieści Jane Austen, czyli "Duma i uprzedzenie". Książka doczekała się już kilku adaptacji filmowych i serialowych, a sam tytuł był inspiracją dla wielu innych produkcji czy dzieł literackich np. dla "Dziennika Bridget Jones".

Co jeszcze? Podczas wycieczki po Nowym Jorku Lara Jean i Peter trafią do Magnolia Bakery. Miejsce nie jest wybrane przypadkowo - to nie tylko słynna cukiernia z babeczkami, ale lokal "grał" już np. w serialu "Seks w wielkim mieście". W jednej ze scen Carrie opowiada Mirandzie o swoim ostatnim partnerze, a dokładnie o Aidanie, w którego wcielił się wtedy John Corbett. Tak, ten sam aktor gra ojca Lary Jean!

4. Ostatnia część "Do wszystkich chłopców"

Z jednej strony to smutne, bo już prawdopodobnie nie doczekamy się kolejnego filmu - fabuła "Do wszystkich chłopców" oparta jest na bestsellerowej trylogii autorstwa Jenny Han. Ale to też idealne zamknięcie tej romantycznej historii. Rozpoczęcie nowego etapu w życiu naszych ulubionych bohaterów, wejście w dorosłość i podejmowanie ważnych decyzji. I w końcu poznamy odpowiedź na pytanie: na co zdecyduje się Lara Jean?