Mając przed sobą tak gigantyczny wybór kosmetyków jak obecnie, łatwo się pogubić. Choć każdy produkt obiecuje ci złote góry, stosując je na chybił-trafił, możesz stworzyć prawdziwą mieszankę wybuchową. Wówczas, mimo dobrych intencji i setek złotych wydanych na kosmetyki, dorobisz się tylko jeszcze większych problemów z cerą. Sprawdź, jakie nawyki wyeliminować ze swojej codziennej rutyny pielęgnacyjnej, by jak najdłużej cieszyć się gładką skórą.

1. Przystopuj ze złuszczaniem

Złuszczanie skóry stało się naszym uzależnieniem. Pamiętasz ten pierwszy raz, gdy po długiej przerwie sięgnęłaś po peeling albo tonik z kwasami, a na drugi dzień twoja cera była gładka jak aksamit? Wiele z nas chciałoby widzieć ten efekt codziennie w lustrze. Dlatego złuszczamy się na potęgę: rano żel myjący z drobinkami, wieczorem serum z kwasami AHA lub retinolem (które też przyspiesza wymianę komórkową), kilka razy w tygodniu peeling enzymatyczny, a kropką nad „i” jest codzienne używanie szczoteczki sonicznej. Jeśli twoja rutyna wygląda podobnie, musisz powiedzieć sobie STOP.

Cera nie toleruje tak częstego złuszczania – w zupełności wystarczy jej peeling 1-2 razy w tygodniu (w wyjątkowych wypadkach 3 razy, jeśli masz problem z zaskórnikami i dużą nadprodukcją sebum). W pozostałe dni powinnaś pracować nad wzmacnianiem warstwy hydrolipidowej, która bardzo się osłabia w wyniku nadmiernego stosowania substancji rozpuszczających lub zdzierających naskórek. Stosowanie ich zbyt często prowadzi do odwodnienia i silnego przesuszenia, co pociąga za sobą szybszą utratę kwasu hialuronowego, ceramidów, skwalenu i innych składników dbających o jędrność skóry. W przerwach między peelingami sprawdzi się na przykład opatrunek w kremie, jakim jest Thalgo Sleeping Cream Night Time Recovery. Zaaplikowany na noc, gruntownie zregeneruje suchą, podrażnioną cerę dzięki obecności kwasu hialuronowego w mikrokapsułkach, kojących czerwonych alg i peptydów.

Żeby odbudować uszkodzoną barierę ochronną skóry, przyda się też leczniczy krem S.O.S francuskiej marki Ella Baché. Jego ważnym składnikiem są probiotyki, które wzmacniają naturalną florę bakteryjną skóry, przywracają jej równowagę i dają ukojenie. Krem zawiera też kwasy tłuszczowe omega-3, -6 i -9 uszczelniające warstwę lipidową naskórka oraz wyciąg z siemienia lnianego łagodzący pieczenie i rumień.

2. Nie wystawiaj twarzy na słońce bez ochrony

Muśnięta słońcem skóra wygląda na młodszą i zdrowszą, ale to tylko tymczasowy efekt. Długotrwałe skutki częstego opalania twarzy wychodzą na jaw wraz z wiekiem – bo choć w jako dwudziestolatka możesz romansować ze słońcem bezkarnie, to po trzydziestce przekonasz się, jak wielki błąd popełniłaś nie stosując ochrony UV.

Szacuje się, że promieniowanie UV jest odpowiedzialne w ponad 80% za starzenie się skóry i powstanie zmarszczek.

Dermatolodzy są zgodni: krem z filtrem to najlepszy kosmetyk przeciwzmarszczkowy na świecie. Jeśli nie chcesz w przyszłości mieć problemów z głębokimi bruzdami i trudnymi do usunięcia przebarwieniami, na co dzień stosuj filtr minimum SPF 30. Jeśli jesteś w trakcie kuracji retinolem lub kwasami – obowiązkowo SPF 50. Nie zapomnij też ochronie przeciwsłonecznej na wakacjach. Uwierz: można opalić cerę stopniowo i bezpiecznie nawet stosując filtry. Obecnie na rynku jest ich tak duży wybór, że nie znajdziesz już wymówki, aby zaniedbywać ochronę UV. Oto kilka przykładowych kremów z wysokim SPF, które nie są tłuste, ładnie się wchłaniają i dobrze współpracują z makijażem:

A ostatecznie, zawsze możesz sięgnąć po samoopalacz. Zapomnij jednak o tłustych mazidłach z chemicznym zapachem – teraz możesz opalić się bezpiecznie na wiele innych sposobów. Ostatnim hitem są kropelki samoopalające, np. Tan Luxe, które można dodawać do swojego ulubionego kremu nawilżającego. Dają kontrolę nad stopniem opalenizny, która wygląda bardzo naturalnie. Dostępne są też wygodne samoopalacze w formie olejku, pianki czy mgiełki.

3. Nie trzyj i nie rozciągaj skóry

Trzecim błędem przyspieszającym starzenie jest mało delikatnie obchodzenie się ze skórą. Czy to podczas demakijażu, czy też nakładania kremu – rozciąganie skóry, intensywne pocieranie jej (np. płatkiem kosmetycznym) stanowi prostą drogę do powstania wyraźnych zmarszczek. Wyjątkowo delikatnie powinnaś traktować okolice oczu, gdzie naskórek jest najcieńszy i mało elastyczny. Tarcie powiek podczas usuwania makijażu może utrwalić kurze łapki oraz linie pod oczami. Podobnie jest z oczyszczaniem twarzy – zamiast szorować twarz do momentu, aż będzie czysta, stosuj demakijaż dwuetapowy. Rozpuszczenie podkładu i innych zanieczyszczeń za pomocą olejku lub mleczka sprawi, że makeup sam „puści” i bez problemu zmyjesz go wodą z łagodnym żelem. Oto kilka delikatnych, a jednocześnie skutecznych kosmetyków do demakijażu, które z powodzeniem możesz używać każdego dnia. Nie zrobią cerze krzywdy i pomogą jej zachować optymalne nawilżenie: